Regulacje rzek to nie ochrona przeciwpowodziowa!

Wiele już powiedziano na temat tego, że regulacje rzek wcale nie zapobiegają powodziom, albo że przynajmniej w wielu wypadkach są w tym kontekście (zresztą nie tylko w tym) bezsensowne.

Na obrazku poniżej widać uregulowany przyujściowy odcinek Nidzicy. Woda stoi tu często. Albo jako cofka przy większych wezbraniach Wisły, albo po większych spływach z Nidzicy. Jak widać regulacja nie spełnia tu swojego (rzekomego) zadania. Teren, który z natury jest zalewany często, takim pozostaje. Jedyny efekt to krótsza i zdegradowana rzeka. 

W tym przypadku możnaby zaryzykować stwierdzenie, że nie uregulowana i siłą rzeczy dłuższa rzeka miałaby większą możliwość retencji i skutki wezbrań byłyby mniejsze. Widać tu jeszcze jeden nonsens i brak koordynacji działań. Nawet przy założeniu, że regulacja zmniejszy ryzyko zalewu nie jest skoordynowana z innymi działaniami, które to ryzyko mogłyby zmniejszyć. A tu działa przede wszystkim dość wysoki wał pod drogą “79” który sprawia, że woda może odpływać jedynie pod mostem na Nidzicy co z kolei może przełużać pozostawanie wody poza korytem rzeki. Tak czy inaczej, regulacja rzeki na tym odcinku jest pod wieloma względami bezsensowna.

Przyujściowy odcinek Nidzicy w okolicach Piotrowic. Pomimo regulacji i obwałowań, woda regularnie zalewa połozone w dolinie łąki.

Przyujściowy odcinek Nidzicy w okolicach Piotrowic. Pomimo regulacji i obwałowań, woda regularnie zalewa połozone w dolinie łąki.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s