Patriotyzm i ochrona przyrody

Temat posta to inspiracja sprzed lat, gdy w mediach głośno było o Dolinie Rospudy. Sprawa powraca w mojej głowie zwłaszcza w kontekście nadchodzącego święta i wiadomości z ostatnich dni o otwarciu wyczekiwanej i potrzebnej obwodnicy Augustowa. Dodać należy, że wybudowanej całkiem szybko i podobno taniej niż zakładany wcześniej wariant. W kontekście wydarzeń sprzed lat powraca też drażliwy problem skarżenia Polski w instytucjach unijnych jako kraju niewywiązującego się z zobowiązań dotyczących ochrony przyrody. Sprawa bolesna, bo grupa ludzi składa skargę na własną Ojczyznę. Czy to się godzi? Czy patriota może tak postąpić. Nie czuję się upoważniony do jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, i jeżeli ktoś jest w stanie udzielić zdecydowanie opowiedzieć się na “tak” lub “nie” to zazdroszczę jasności światopoglądu. W tym wywodzie stanę jednak bardziej po stronie skarżących. Nie mam pojęcia jakie mieli intencje. Przyzwoitość każe zakładać, że dobre. Sytuacja wtedy była naprawdę nieciekawa. Krajowe instytucje mimo negatywnych opinii środowisk pro przyrodniczych i środowiska naukowego wydawały odpowiednie zezwolenia na dewastacje jednej z piękniejszych dolin rzecznych w kraju. Jak się dziś okazuje dość bezrefleksyjnie. W obliczu braku możliwości działania zgodnie z prawem tylko i wyłącznie w ramach własnego państwa odpowiednie organizacje odwołały się do prawa międzynarodowego. Słusznie. Przyroda nie jest do końca własnością jednego kraju. Niszczenie siedlisk u siebie może zmniejszać szansę ochrony przyrody w krajach sąsiednich i co by nie mówić o UE, wspólne dbanie o przyrodnicze dobra (przynajmniej z założenia) jest słuszne. Oczywiście powinno ono sięgać dalej niż granice UE. Nie możemy tylko na własny rachunek wycinać lasów na terenach przygranicznych bo z punktu widzenia np. wilka zmniejszamy powierzchnię jego siedliska w całym płacie lasu, niezależnie od tego czy administruje nim Polak, Niemiec, Białorusin czy Słowak. Odwrotnie, możemy mieć pretensje do Słowaków strzelających do wilków w Karpatach. Giną nasze wspólne wilki, które przemieszczają się niejednokrotnie kilkadziesiąt kilometrów dziennie nie zwracając najmniejszej uwagi, które Ministerstwo Środowiska w danym momencie za nie odpowiada i do którego skarbu państwa należą. Wracając na własne podwórko zdumiewa niejednokrotnie fakt, że z łatwością wydaje się decyzję pozwalające degradować znaczne fragmenty cennych przyrodniczo obszarów. Z punktu widzenia dziedzictwa to jakby próbować zmienić Wawel na galerię handlową, albo wyburzyć go, żeby wybudować parking. W zasadzie gorzej, gdy porówna się wiek i pochodzenie zabytków wytworzonych przez człowieka i siedlisk utworzonych przez naturę. Zresztą wiele siedlisk przyrodniczych to wynik działania przyrody i konkretnego wpływu kulturowo-użytkowego człowieka. Oczywiście, niszczenie zabytków jest niemal równie karygodne jak niszczenie przyrody tylko, od przyrody, czy nam się to podoba czy nie, jesteśmy bardziej zależni niż od najcenniejszych zabytków. Wracając jeszcze do załatwiania spraw swojego podwórka na forum międzynarodowym przychodzi mi na myśl skojarzenie dość brutalne. Na ogół, słusznie nie wywleka się spraw rodzinnych przed sąsiadów i znajomych, a nawet dalszą rodzinę. Rodzina jako wartość powinna być szanowana, a dopóki się da sprawy trudne i mogące jej zagrozić powinny być rozwiązywane w ramach rodziny. Problem pojawia sie wtedy, gdy patologia nie pozwala na rozwiązanie spraw np. przemoc, alkoholizm, molestowanie itp. Czy wtedy ofiara zdarzeń powinna siedzieć cicho hołdując zasadzie “wszystko zostaje w rodzinie”? Może właśnie przed tego rodzaju dylematem (choć na zdrowy rozsądek mniej dramatycznym) stanęli obrońcy Rospudy?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s