Wróżby kumaka dla kamieniołomu Libana

Kamieniołom Libana (potocznie Liban) to miejsce o dużym znaczeniu historycznym. Położony jest w Krakowskim Podgórzu. W nim pracowali więźniowie z obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Miejsce to uwiecznił też Spielberg w filmie Lista Schindlera – do tej pory można tam oglądać resztki scenografii z planu filmowego. Kamieniołom ten zdziczał, choć jeszcze kilkanaście lat temu pasły się tam kozy i konie. Obecnie poza byciem świadkiem historii Krakowa, jest to miejsce o wyjątkowych walorach przyrodniczych. W środku miasta, otoczone dość rozległymi łąkami i nieużytkami jest ostoją dzikości. Na dnie kamieniołomu gromadzi się woda, której gdy jest dużo zakrywa niemal całe dno wyrobiska, gdy jest jej mało tworzy kilka zbiorników o różnej wielkości. Te zbiorniki pomimo inwazji złotych karasi, wpuszczonych tu ok. 15 lat temu są miejscem rozrodu kilku gatunków płazów i wielu gatunków ważek. Ze względu na liczne szczeliny, usypane sterty kamieni, płazy mają tu też dogodne siedliska lądowe i kryjówki zimowe. Godzinny spacer i odrobina cierpliwości pozwala zaobserwować tu traszki grzebieniaste, traszki zwyczajne, ropuchy szare, żaby z grupy żab zielonych i kumaki. Występuje tu kumak nizinny, ale nietypowe głosy godowe i mniej typowo ubarwione osobniki sugerują, że zbiorniki Libanu są jednym z ostatnich w Krakowie zachowanych miejsc – pozostałości strefy mieszańcowej kumaka nizinnego i górskiego. Z punktu widzenia ochrony procesów przyrodniczych, ale też i naukowej wartości (strefy mieszańcowe są ciekawym modelem w badaniach nad specjacją, czyli powstawaniem gatunków) miejsce jest bezcenne. Poza płazami, dobre warunki znajdują tu gady – liczna jest populacja jaszczurki zwinki i zaskrońca zwyczajnego.

Dobre warunki do życia mają tu też ważki. Jak poinformował mnie kolega, który w latach 2017-2018 prowadził tu inwentaryzację tych owadów, występuje tu ponad połowa krajowych gatunków, w tym ważki rzadki i chronione (R. Bobrek, praca w przygotowaniu), co mając na uwagę miejskie położenie zbiorników jest ewenementem.

Niestety, podobnie jak Zakrzówek, i Liban razi decydentów, którzy chcieliby widzieć to miejsce urządzone po swojemu. Zatem, jak donoszą media ma tu powstać wszelaka infrastruktura „uatrakcyjniająca” miejsce, które ze względu właśnie na dzikość może być atrakcją dla bardziej wyrafinowanych turystów.

A infrastruktura ta z pewnością źle odbije się na mieszkańcach niecki kamieniołomu. Na utwardzonych chodnikach będą ginęły migrujące płazy, oświetlenie spowoduje zakłócenia w rytmach dobowych zwierząt, a uporządkowanie terenu może ograniczyć poważnie ilość kryjówek lądowych.

Dobrze będzie jak nie zostaną naruszone stosunki wodne, ale każdy, kto choć trochę zna specyfikę zbiorników położonych w podatnych na kras wapiennych skałach, wie, że czasem wystarczy ruszyć kamień, żeby woda na zawsze odpłynęła. Nawet jak wszelkie roboty nie będą ukierunkowane na odwodnienie (a chyba będą, no, bo jak zrobić park w czymś, co potrafi być niemal w całości zalane?) jest ryzyko spuszczenia wody. Mieszkańcy Krakowa mieli okazję się o tym przekonać na przykładzie pobliskiego Stawu Płaszowskiego, gdzie wykopanie kilku studni na powstającym obok osiedlu spowodowało drastyczne obniżenie się poziomu wody w zbiorniku.

Kamieniołom Libana zdecydowanie zasługuje na uregulowanie statusu, ale powinien on iść w stronę jak najmniej zmienionego terenu o statusie rezerwatu przyrody, dostępnego dla mieszkańców i przyjezdnych. Od czasu do czasu można prowadzić czynną ochronę polegającą na usuwaniu nadmiaru drzew i krzewów zacieniających zbiorniki i usuwaniu inwazyjnych gatunków ryb. Kamieniołom powinien pozostać dziki, wtedy kumkanie kumaka nie będzie musiało się kojarzyć pruskim przesądem…

Poniżej kilka zdjęć, które jeszcze nie są wyłącznie archiwalnymi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mały smok. Może być nawet wawelski… Traszka grzebieniasta – gatunek z II Załącznika Dyrektywy Siedliskowej. Jeden z kilku występujących tu gatunków płazów.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kumak – prawdopodobnie mieszaniec kumaka nizinnego i górskiego. Kumaki podobnie jak traszka grzebieniasta chronione są prawem wspólnotowym.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Płytkie, dobrze nasłonecznione zbiorniki wodne są cennymi miejscami rozrodu płazów.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zaskroniec zwyczajny
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Skaliste zbocza i dno kamieniołomu zapewniają liczne kryjówki gadom i płazom. Utrudniają penetrację terenu, co ma spore znaczenie szczególnie dla gadów.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zbocza kamieniołomu widoczne spod Kopca Kraka. Na nich wykształca się sucholubna szata roślinna, cenna przyrodniczo i jak najbardziej estetyczna.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Karaś złocisty (złota rybka). Gatunek inwazyjny, konkuruje w kamieniołomie z płazami, a być może wyjada też ich larwy. Działania ochronne powinny być ukierunkowane m.in. na jego likwidację. Niestety, stworzenie z kamieniołomu parku miejskiego może wręcz zachęcać do zarybiania tutejszych zbiorników gatunkami ozdobnych ryb.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Niecka kamieniołomu z góry. Można zachować taki widok. Można też pociąć chodnikami.

1 Comment

  1. Niestety, “kreatywność” urzędników często bywa katastrofalna. Dla urzędnika dzika przyroda jest nieakceptowalna i koniecznie chcę ją “poprawiać”. Inna sprawa, że każda publiczna inwestycja – szczególnie kosztowna – jest wspaniałą okazją do “dorobienia” sobie na przetargach. “Miś naszych czasów”, to nie fikcja filmowa, tylko rzeczywistość.

    Like

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s