O bażancie bez emocji

Ostatnio w mediach internetowych zaistniał mocno bażant. Wszystko za sprawą okrytego złą (moim zdaniem słusznie) sławą Ministra Środowiska, który uczestniczył w polowaniu na te ptaki. Polowaniu dziwnym bo polegającym na wypuszczeniu 500 bażantów pod lufy myśliwych (nie wiem na ile dosłownie, ale faktem jest, że ptaki wypuszczono tuż przed polowaniem), żeby jak to określili miłośnicy zwierząt bażanty rozstrzelać. Nie wiem na ile w wymiarze etycznym jest to coś gorszego niż standardowe polowanie, ale na pewno jest to rozrywka głupia. Ale przy tej właśnie okazji chciałbym o bażancie słów parę wtrącić. Continue reading “O bażancie bez emocji”

Trochę więcej przyrody w mieście

Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł o tym, że akcje budowania domków dla pszczołowatych w miastach mają ograniczony sens (link). Co jest prawdą, bo bez odpowiednich siedlisk pojedyncze domki niczego nie załatwią. Mogą wręcz odwracać uwagę od sedna problemu. W artykule padło stwierdzenie, że w Niemczech podczas zabiegów pielęgnacyjnych w parkach miejskich zostawia się znaczną ilość martwego drewna. Continue reading “Trochę więcej przyrody w mieście”

Czy to skójka czy szczeżuja?

Na brzegach naszych wód można spotkać muszle wielu mięczaków. Najbardziej przykuwają leżące na brzegach te największe, na ogół podobne do siebie. Zapewne wielu czytelników przy okazji obserwowania tych pozostałości po małżach zetknęło się z pojęciem szczeżuja lub skójka. Obydwa odnoszą się do największych w naszych wodach małży. Continue reading “Czy to skójka czy szczeżuja?”

Nie całkiem obca krewetka

Wiele razy na małych rzekach poruszaliśmy problem obcych gatunków. Tym razem bohaterem jest krewetka atlantycka.

Od jej dobrze udokumentowanych obserwacji z Bałtyku minęło kilkanaście lat. Od tego czasu okazało się, że jest dość pospolitym mieszkańcem strefy brzegowej naszego morza. Żyje też w przyujściowych fragmentach rzek i zalewach przymorskich. Continue reading “Nie całkiem obca krewetka”